niedziela, 18 października 2009

Jak słowami działać na wszystkie zmysły

Przypomnij sobie jak nie raz czytając jakąś powieść, dochodziłeś do momentu w którym czułeś się jakbyś sam uczestniczył w przedstawionym świecie.




To wszystko działo się za sprawą obrazów, które autor wykreował w Twojej głowie. Dzięki nim poruszył Twą fantazję w taki sposób, że nagle znalazłeś się w innym wymiarze.

 

To, że słowa potrafią działać jak pędzel malarski, możesz dostrzec zwłaszcza na reklamach słodyczy. Czy aksamitna czekolada nie rozpływa się w ustach doprowadzając do błogiej rozkoszy pozwalającej Ci na chwilę znaleźć się w boskim świecie błogiego relaksu? A czy Twoje usta nie napotykają najpierw słodkiej lecz kruchej warstwy czekolady by później przebrnąć do lekkiej, puszystej i śmietankowej pianki ptasiego mleczka, która upaja Cię swoją delikatnością?

 

Często w reklamach słowa są tak dokładnie dobrane i opisujące każdy zapach, smak, dotyk i stan w jakim masz się później znaleźć, że wręcz czujesz się tak jakbyś już to miał – a skoro jednak nie masz… to robisz wszystko, by nie tylko w wyobraźni odczuć cudowne uczucia z tym związane.

 

Jeśli chcesz malować obrazy w głowie, musisz pamiętać o tym, by działać na wszystkie zmysły!

 

Nigdy nie stwierdzisz czy Twój czytelnik bardziej odczuwa za pomocą kinestetyczności (dotyku, czucia), wzroku czy słuchu. Dlatego najlepiej będzie, gdy poruszysz każdy z tych zmysłów.

Są one systemami reprezentującymi Twoich czytelników ( a nawet wszystkich ludzi, których na co dzień spotykasz na swojej drodze). Obraz rzeczywistości tworzymy właśnie przez własny filtr percepcyjny, którym przepuszczamy ogólną informację – wyłapując jedynie to, na co najbardziej ukierunkowane są nasze zmysły. 

 

Wyobraź sobie, że opisujesz ulubione miejsce w swojej rodzinnej miejscowości…

 

 Opowiadasz znajomym, że w wakacyjny poranek budził cię śpiew ptaków (zmysł słuchu). Wychodziłeś wtedy bosy na ogród, pod swoimi stopami czując wilgotną i zimną rosę (zmysł dotyku). Patrzyłeś na niesamowite drzewa, których soczysta zieleń była wręcz nierealna (zmysł wzroku). Następnie z kubkiem pełnym świeżych, pachnących poziomek (zmysł węchu) wchodziłeś do pachnącej ziołami kuchni (zmysł węchu) w której twoja babcia gotowała ci kakao.

 

Przypuszczam, że jeśli później poprosisz ich o powtórzenie twojej historii, to każdy ze znajomych podkreśli inną rzecz. Jeden zapamięta, że ptaki ćwierkały ( może nawet stwierdzi, że mieszkasz przy lesie – skoro były tam ptaki), a inny że babcia miała zioła w kuchni (choć tak naprawdę powiedziałaś, że kuchnia pachniała ziołami – ich obecność zostanie już dopisana przez fantazję słuchacza).

 

 Jeśli chcesz wpłynąć słowami na grupę ludzi, musisz pobudzić wszystkie zmysły, gdyż nigdy nie wiesz, których będą używać.

 

Jeśli jednak zależy Ci na jednej osobie podam Ci kilka wyznaczników, które pomogą Ci przyporządkować ją do danego zmysłu – czyli słów charakterystycznych (tzw. predykatów). Oczywiście logiczne jest, że używamy wszystkich zmysłów – jednak niektóre przeważają.

 

Zmysł wzroku:

Osoba u której ten zmysł przeważa najczęściej używa sformułowań kojarzących się z nim. Czyli:

 

Zawiesiłem oko na….

Widzę, co masz na myśli…

Oczami wyobraźni…

Widać, że….

Pokaż mi…

To wygląda mi na….

Potrafię (nie potrafię) sobie tego wyobrazić…

Żuć na to okiem…

Przymknę oko na tą sprawę….

 

Lub wyrazów typu: 

 

Widziałem, patrzeć, obraz, wizualizować, oczy, pokazywać, wygląda, ciemny, jasny, świetlisty, obserwować, wyobrażać sobie.

 

Zmysł słuchu:

Osoba u której ten zmysł przeważa najczęściej używa takich sformułowań:

 

Brzmi nieźle

Co na to powiesz…

Słyszałem o…

Czy jasno się wyrażam…

Przeszło bez echa…

Nadajemy na tej samej fali…

 

Lub wyrazów typu:

 

Słyszeć, dzwonić, mówić, dyskutować, powiedzieć, głośno, cicho, monotonny, ton, dźwięk, pytać, ogłaszać, akcent, niemy

 

 

 Zmysł dotyku (kinestetyczny):

Osoba u której ten zmysł przeważa posługuje się najczęściej takimi sformułowaniami:

 

Czuję, co masz na myśli…

Trzymaj nerwy…

Moja noga tam nie postanie…

Nie przyłożę do tego ręki…

Czuję to w kościach…

 

Oraz wyrazów typu:

 

Dotykać, zmysłowy, delikatny, ciepły, zimny, stabilizacja, szorstki, kontakt, manipulować, drapać, masywny, twardy, miękki, puszysty

 

Jeśli chcesz dotrzeć do każdej osoby, musisz używać predykatów dla wszystkich grup. Dzięki temu będziesz zrozumiały dla każdego.

 

Powyższy podział zapamiętaj i używaj nie tylko podczas pisania, ale również w życiu codziennym, wierz mi – osiągniesz dzięki temu wiele więcej i szybciej. Jeśli będziesz posługiwać się językiem charakterystycznym dla osoby na którą chcesz w jakiś sposób wpłynąć sprawisz, że uzna Cię za „swojego” i zapamięta jako osobę miłą i wzbudzającą zaufanie.



Ewelina Golba
www.best-class.pl
Ebooki i artykuły - kopalnia wiedzy dla chcących żyć lepiej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz